09:08
i po urlopie...
16:47
10 minut do urlopu
11:42
<kaputt>
09:54
ale ta sroda sie wlecze...
15:37
Staszek Sojka ssie. Przed koncertem Jarre'a był jako support. Miał publiczność rozgrzewać... do bani.
12:22
ja chcę do domu
09:58
ale dziś nuda
15:53
łepek mnie boli...
09:12
Antonioni nie żyje, Bergman nie żyje. I ja się coś słabo czuję...
16:52
idę do domu.
11:03
jupi. weryfikacja się powiodła, chyba się ze szczęscia [....]
11:00
to jakaś ściema, wczoraj miałem 3 :P
W Częstochowie pochmurno. I śmierdzi. :)
16:54
zaraz do domu jadę. może obiad będzie?